porady

Zimowy survival- jazda w trakcie mroźnych dni

Podziel się tym artykułem:
dsc09632

Nadejście zimy dla większości rowerzystów wcale nie oznacza końca sezonu… Zimowa jazda może być także ciekawą przygodą. Malownicze, zabielone krajobrazy, jazda po śniegu, chęć podtrzymania formy, nowe wyzwania oraz nieustanne przekraczanie granic własnego komfortu- to powody, dla których najczęściej wychodzimy w trakcie mroźnych dni na rower. Poza tym, dobrze przepracowana zima sprawi, że na wiosnę będziemy już nieźle rozkręceni. Poniżej znajdziecie więc kilka wskazówek, które pomogą Wam przygotować się do jazdy w trakcie zimowych dni.

Dobierz zimową garderobę

„Nie ma złej pogody- są tylko źle ubrani rowerzyści”- odpowiedni ubiór to podstawa. Kolarska, dobrej jakości odzież zimowa nie jest tania, ale jeśli zainwestujemy w nią trochę pieniędzy, to żadna zima nam nie straszna. Bardziej szczegółowo na temat zimowego ubioru rozpisałam się tutaj.

Przede wszystkim ubranie podczas zimowych treningów nie może być zbyt grube- czasem lepiej lekko zmarznąć niż się zapocić. Dlatego powinniśmy po wyjściu z domu odczuwać lekki chłód, a rozgrzać się już w trakcie jazdy.
Podczas zimowych wypadów należy ubierać się na tzw. „cebulkę”, czyli założyć przynajmniej dwie warstwy na górę. Wszystko jednak jest uzależnione od naszego komfortu termicznego (np. ja przy temperaturach między -5 a 0 stopni zakładam na siebie tylko bluzę termoaktywną, a na nią bluzę rowerową Endura plus ewentualnie do kieszeni jeszcze cienka wiatrówka/kamizelka, którą mogę w każdej chwili na siebie narzucić), długości trasy i wysiłku (jeśli zamierzamy jechać cały dzień i robić dużo przerw po drodze- to warto zabrać ze sobą więcej ubrań na wszelki wypadek), a także aktualnych warunków atmosferycznych (czasami przy temp. 5 stopni jest chłodniej niż przy -5 st. np. ze względu na dużą wilgotność powietrza lub silny i mrożny wiatr).

dsc_0799

W trakcie jazdy zimą najważniejsza jest osłona miejsc szczególnie narażonych na zimno, czyli : głowy i kończyn, które jako pierwsze reagują na zimno- im dłużej jedziemy, tym bardziej zaczynamy odczuwać odmrożenia palców u stóp i rąk. Dlatego utrzymanie ich ciepła jest kluczowe w trakcie zimowych treningów. Przede wszystkim warto kupić dobre, ocieplane ochranicze na buty spd, a na stopy założyć ciepłe skarpetki. Z kolei, na dłonie świetnie sprawdzą się grubsze rękawiczki z windstopperem, który nie przepuszcza wiatru (mogą to być nawet rękawiczki narciarskie np. do biegania, a w przypadku ostrych mrozów grube rękawice).

Na głowę warto założyć lekką, dobrze oddychającą czapeczkę kolarską (polecam czapkę Craft), na którą bez problemu nałożymy jeszcze kask. Nie zapominajmy też o osłonie szyi- świetnie sprawdzają się kominy (tutaj znajdziecie recenzję komina Endury oraz Buff’a).

    Górna warstwa powinna składać się z następujących ubrań:

  • Bluzka termoaktywna- możemy też na nią założyć koszulkę rowerową na krótki rękawek, polecam zwłaszcza bluzki wykonane z wełny merino, która dobrze oddycha i odporowadza pot.
  • Bluza/kurtka rowerowa- podstawa w trakcie zimy, warto zainwestować w taką bluzę trochę pieniędzy, bo przyda się nam praktycznie przez cały rok. Kiedy robi się dużo chłodniej możemy założyć specjalną rowerową kurtkę z membraną, która nie przepuszcza wiatru.
  • Cienka kurteczka, wiatrówka lub kamizelka- przydatne zwłaszcza podczas mokrej, śnieżnej lub wietrznej pogody.

Jeśli natomiast chodzi o dolną warstwę, to zazwyczaj wystarczą nam ocieplane, długie spodnie kolarskie na szelkach (istnieje wersja dla kobiet z jedną szelką- bardzo praktyczna, kiedy chcemy zatrzymać się za potrzebą, bo rozbieranie się w minusowych temperaturach to nic przyjemnego). W przypadku dużych mrozów możemy pod takie spodnie założyć jeszcze spodenki rowerowe albo długie spodnie termoaktywne (albo to i to). Jeśli wieje bardzo mroźny mocny wiatr, to dobrym pomysłem jest również założenie na siebie bokserek z winstopperem- jest to szczególnie dobre rozwiązanie dla kobiet, które często chorują z powodu przewiania pęcherza oraz jajników.

Nie zapominajmy też o okularach, które osłonią oczy przed zimnem, wiatrem i śniegiem. Dobrze, aby nie parowały. Szkła powinny być bezbarwne lub w jasnych kolorach np. żółtym, pomarańczowym, bo zimowe dni zazwyczaj są szare i mgliste. Przyciemniane będą z kolei dobre na jazdę po śniegu, kiedy świeci mocno słońce.

Buff Cyclone Gradient Widstopper

Zadbaj o sprzęt

W trakcie zimy nasz sprzęt nie ma lekko… Błoto pośniegowe, niskie temperatury, sól na drogach- sprawiają, że napęd szybciej się zużywa (datego na zimę nie warto zakładać już nowego i dojechać do końca stary). Niektórzy w tym celu mają specjalny rower zimowy na słabszym osprzęcie, który służy im tylko do jazdy zimą. Jeśli natomiast wolimy jeździć na naszym podstawowym rowerze np. ukochanej szosie, to po każdej jeździe, kiedy warunki nie były zbyt korzystne- powinniśmy zadbać odpowiednio o sprzęt.

Po skończonym treningu należy więc go wyczyścić z wszelkiego brudu, a następnie poczekać aż wyschnie i później posmarować łańcuch. Czasami jednak jesteśmy tak zmęczeni i przemarznięci po jeździe, że nie chce nam się jechać od razu na myjnię (a nie mamy możliwości umycia roweru w ogródku bo mieszkamy w np. w bloku). W takiej sytuacji możemy umyć rower pod prysznicem albo w wannie- oczywiście, pod warunkiem, że mamy tolerancyjnych wspólokatorów lub mieszkamy sami;)
Ponadto, jeśli nie chcemy mieć mokrego i ubłoconego tyłka podczas jazdy (co w zimnych warunkach może już bardzo przeszkadzać)- to możemy założyć małe błotniki na ten okres. Nie wyglądają może za pięknie, ale są praktyczne i przy okazji nie będziemy chlapać błotem osoby, która jedzie za nami.

dsc_0309

Wybierz odpowiedni rower i opony

Wielu rowerzystów podczas mroźnych dni kręci na zimowym rowerze, o który nie muszą obawiać się podczas gorszych warunków. Do jazdy na śniegu świetnie nada się ostatnio modny FatBike, ale jest to dość droga zabawka…Niektórzy w trakcie zimy przerzucają się też na rowery przełajowe- świetna sprawa, bo można podszkolić technikę jazdy w terenie. Przy okazji nie brudzimy naszej czyściutkiej szosy, a dodatkowo możemy spróbować również swoich sił w zawodach przełajowych.

Czasami wystarczy jednak zmiana opon na bardziej zimowe- szersze, z agresywniejszym bieżnikiem, które zapewnią nam lepszą przyczepność na śnieżnych trasach bądź oblodzonych asfaltach. Jeśli jest wyjątkowo ślisko i zamierzamy jeździć po śniegu- warto też zmniejszyć trochę ciśnienie w kołach. Możemy także zainwestować w specjalne opony z kolcami.

Ponadto, należy zawracać uwagę na warunki pogodowe np. jeśli na drogach jest szklanka, to raczej lepszym rozwiązaniem będzie przejażdżka na rowerze mtb. No chyba że mamy takiego dobrego skilla i lodowe drifty nam niestraszne;)

sam_8644

Uzupełniaj kalorie i płyny

Podczas jazdy w zimowe dni nie zapominaj o jedzeniu, bo nasz organizm traci dodatkową energię na ogrzanie. Jeśli więc nie będziemy się odpowiednio odżywiać podczas mroźnych treningów- to szybciej zaczniemy odczuwać chłód. Warto zabrać ze sobą na trasę (w zależności od jej długości) produkty, które nie zamarzną (czekoladowy batonik a nawet ten typu musli- na mrozie zrobi się twardy jak skała). Może to być np. banan, żel, jakieś miękkie ciastko (np. typu misie Petitki, babeczki, muffinki na słodko lub np. ryżowe), suszone owoce, kanapki lub połamane wcześniej kostki czekolady, które można ssać jak cukierki.

W trakcie zimowych treningów również się pocimy, więc należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Woda w bidonie jednak szybko się wychładza, a często również zamarza. Jeśli temperatura utrzymuje się powyżej 0 st., a napój w bidonie jest zimny- pijemy często i małymi łyczkami. Przed wyjściem z domu warto zalać do połowy bidon gorącą wodą i wymieszać ją z połową napoju w temperaturze pokojowej. Możemy także włożyć małą buteleczkę do tylnej kieszeni kurtki bluzy- ciepło naszego ciała zawsze trochę ją ogrzeje. Innym rozwiązaniem jest zakup bidonu termicznego lub zabieranie ze sobą do plecaka małego termosu np. z herbatą (dobre rozwiązanie na dłuższe wycieczki i w trakcie dużych mrozów). Możemy również zabierać ze sobą mały plecak z bukłakiem, w którym napój dłużej utrzymuje ciepło. Jednak w przypadku ujemnych temperatur należy pamiętać, że woda zamarza szybko w rurce- dlatego trzeba dokupić do niej jeszcze dodatkowo specjalny ochraniacz.

Kiedy jest naprawdę zimno, a my planujemy jazdę dłuższą niż 2 godziny- warto zatrzymać się w sklepie, kawiarni lub na stacji benzynowej i kupić sobie coś do picia i jedzenia. Przy okazji możemy też ogrzać się w ciepłym pomieszczeniu, jeśli jesteśmy mocno zmarznięci.

dsc_0358-960x540

Zamontuj dobre oświetlenie

Zimą dni są bardzo krótkie i często jesteśmy zmuszeni do jazdy po zapadnięciu zmroku np. kiedy wychodzimy zrobić trening po pracy. Więcej możecie przeczytać na ten temat tutaj.
Na pewno warto zainwestować w dobre oświetlenie, które pozwoli nam pewniej i bezpieczniej poruszać się po drogach. Dobrze, aby latarka na przód miała chociaż 1 tys. lumenów (obecnie używam latarki o mocy 1 200 lumenów). Zawsze warto mieć ze sobą drugą zapasową latarkę oraz akumulatory, które najlepiej ładować dzień przed planowaną jazdą. W zimie nigdy nic nie wiadomo, a baterie szybciej rozładowują się na mrozie. Aby więc nie zostać na lodzie- warto rozważyć taką opcję.

Tylne światełko powinno być także mocne, w trybie migającym- tak, aby samochody widziały już nas z daleka. Również w tym przypadku dobrze mieć ze sobą drugie zapasowe światełko, albo chociaż odblask- w razie, gdyby pierwsza lampka nam padła.

Jazda nocą - ubranie

Bądź przygotowany

Jazda zimą jest bardzo wymagająca ze względu na dość ekstremalne warunki pogodowe i nie raz potrafi nas zaskoczyć. Brak odpowiedniego przygotowania może się więc źle dla nas skończyć… Dlatego zawsze warto mieć ze sobą zapasowe rzeczy na czarną godzinę- zwłaszcza, jeśli planujemy dłuższy np. całodniowy wypad daleko od domu. Przed wyjściem należy sprawdzić pogodę i dopasować trasę do aktualnych warunków. Czasami na przykład kiedy są one dość hardkorowe- lepiej jest robić pętle blisko domu, aby w razie awarii lub złego samopoczucia szybciej skończyć jazdę.

DSC_0665

    Lista rzeczy, które warto zabierać ze sobą na dłuższe trasy w trakcie mroźnych dni:

  • Telefon– najważniejsza rzecz, zwłaszcza jeśli planujesz samotny wypad. Powinien być naładowany, a jeśli wybierasz się na dłuższą trasę- koniecznie zabierz ze sobą powerbank lub zapasową baterię. W zimie często zdarza nam się bowiem wykręcić „numer do przyjaciela” z prośbą o pomoc- np. zabranie roweru ze względu na jakiś defekt.
  • Pieniądze– w zimie woda w bidonie zaczyna zamarzać,a jedzenie robi się twarde jak skała, więc warto mieć ze sobą pieniądze, aby w razie potrzeby kupić coś w sklepie. Gotówka może przyda się również, gdy np. zepsuje nam się rower i będziemy chcieli skorzystać z autobusu, pociągu, itp.
  • Zapasowa dętka, narzędzia i pompka– ryzyko kapcia jest spore, a nawet kilkukilometrowy spacer w butach spd to nic przyjemnego. Wymiana dętki na mrozie nie jest jednak zbyt przyjemna, dlatego warto założyć np. taśmy antyprzebiciowe (musi być jednak dobrze założona, aby nie przyniosła odwrotnego skutku) albo opony bezdętkowe (trzeba jednak uważać, bo podczas dużych mrozów mleczko może zamarznąć i nie zalepi nam dziury- przekonałam się o tym zeszłej zimy).
  • Oświetlenie– w zimie dni są bardzo krótkie i chociaż nie planujemy jazdy po zmroku to i tak warto na wszelki wypadek mieć ze sobą światło- zwłaszcza na tył, które może nam się przydać np. przy większej mgle. Jeśli natomiast planujemy dłuższy wypad to koniecznie powinniśmy zabrać ze sobą zapasowy akumulator, baterie lub dodatkowe lampki
  • Plecak lub sakwa podsiodłowa– przydadzą się nam na całodniowe lub dłuższe trasy, gdzie będziemy mogli spakować zapasowe ubrania, jedzenie, baterie i inne potrzebne nam rzeczy.
  • Zapasowe ubrania– warto zabarać ze sobą dodatkową parę grubych rękawic, które mogą nam się przydać np. podczas wymiany dętki. Ponadto, jeśli planujemy jazdę w terenie, gdzie znajdują się strumienie lub leży dużo śniegu- koniecznie zabierzmy ze sobą zapasowe, grube skarpetki. Jazda z mokrymi stopami na mrozie może być bowiem bardzo groźna dla naszego zdrowia. Dobrym rozwiązaniem jest również zakładanie specjalnych, nieprzemakalnych skarpetek.
    skarp

    Znajdź motywację

    Zimą jesteśmy trochę bardziej ospali i mniej energiczni. Do tego pogoda często nas nie rozpieszcza. Kiedy za oknem mróz, wichury, zamieć śnieżna albo plucha- naprawdę ciężko zmobilizować się do wyjścia na rower. A perspektywa pozostania w ciepłym łóżku i pospania jeszcze trochę dłużej jest taka kusząca.. Dlatego warto znaleźć coś co odpowiednio zmobilizuje nas do wyskoczenia spod kołderki i wskoczenia na rower.

    Wyznacz sobie jakiś cel

    Przede wszystkim najbardziej pomaga cel, który często zakładamy sobie pod koniec lub na początku roku. Jeśli chcemy np. odpowiednio przygotować formę do wiosny, to nie warto robić zbyt długich przerw w zimie.

    81

    Wrzucaj trasy na Stravę lub Facebook’a

    Motywująco działają na nas także portale społecznościowe np. Strava czy Facebook, gdzie możemy pochwalić się zdjęcami i śladem z trasy w ekstremalnych, zimowych warunkach.

    Podejmij wyzwanie

    Warto także podejmować się rozmaitych wyzwań np. organizowanych przez Stravę- może to być najwięcej kilometrów wykręconych w grudniu lub określona suma przewyższeń. Polecam również wzięcie udziału w Rapha Festive 500. Jest to wyzwanie, które polega na przejechaniu 500 km w ciągu 7 dni w okresie między Wigilią a Sylwestrem.

    dsc_0787

    Dojeżdżaj do pracy rowerem

    Do zimowych jazd mogą motywować nas także dojazdy rowerem do pracy- nie tylko oszczędzamy na paliwie, ale zawsze możemy trochę rozgrzać i rozbudzić się przed pracą, aby rozpocząć dzień w lepszym nastroju. Tylko przygotuj się, że często będziesz musiał odpowiadać na to samo pytanie, czyli… „Przyjechałeś rowerem ???!!” po czym zostaniesz nazwany wariatem;)

    Jeździj w grupie

    Bardzo pomaga też jazda w towarzystwie- grupowe ustawki, wspólne treningi ze znajomym. Kiedy jesteśmy już z kimś umówieni, to trudniej znaleźć nam wymówkę, aby zostać w domu. Poza tym, zimą w towarzystwie kręci się raźniej i bezpieczniej. No i w razie jakiś problemów technicznych- mamy więcej rąk do pomocy.

    17

    Po prostu wyjdź z domu

    Czasami podczas jazdy zimą najgorsze jest samo wyjście. Kiedy już wsiądziemy na rower, zaczniemy kręcić i rozgrzejemy się- szybko stwierdzimy, że to była super decyzja, a po skończonej jeździe będziemy dumni z siebie, że jednak nie wymiękliśmy i zrobiliśmy pomimo trudnych warunków świetny trening.

    Nagroda po skończonym treningu

    W ramach motywacji za kręcenie na mrozie- warto dać sobie jakąś nagrodę po powrocie do domu np. aromatyczną kąpiel przy świecach, wieczorny relaks pod kocykiem z herbatą i książką, czy też kolację na wypasie.

    12696927_801205640025269_560821625332999239_o

    Zagrożenia związane z jazdą w trakcie mroźnych dni

    Jeśli zamierzasz kręcić podczas mocnych mrozów- musisz zdawać sobie sprawę z czyhających zimą zagrożeń i być odpowiednio przygotowany do zimowych warunków. Pamiętaj- nic na siłę. Jeśli źle się czujesz, masz obawy związane z jazdą zimą- nie zmuszaj się do takiej jazdy. Pokręć na trenażerze lub spróbuj innej formy aktywności.

    fo54-cuzvcl13utwwuzq6nocasxewzppjvgcyi6vyra-2048x1365

    Upadki

    Zimą trzeba zachować dużą ostrożność podczas jazdy- o glebę na oblodzonej drodze nie trudno. Kiedy najeżdżamy na lód- jedziemy prosto, nie skręcamy i nie hamujemy, a już na pewno nie używamy przedniego hamulca. Należy zachować szczególną ostrożność w trakcie przejazdu przez tory, pasy, drewniane mostki, które mogą okazać się bardzo śliskie. W terenie obserwujemy ścieżkę, bo pod śniegiem często kryją się oblodzone korzenie i kamienie. Podczas zjazdów uważamy zwłaszcza na zakrętach, w które wchodzimy delikatnym łukiem, nie wykładając się za bardzo. Kiedy na drodze jest szklanka- zrezygnuj z roweru szosowego i wybierz coś o szerszych kołach.

    DSC00706

    Potrącenia

    Krótkie, zimowe dni często są często szare i mgliste. Warto więc zainwestować w dobre oświetlenie- zwłaszcza tylną lampkę (odpalamy również podczas złej pogody w dzień)- tak, abyśmy byli dobrze widoczni na drodze. Ubrania najlepiej zakładać w kolorze jaskrawym z elementami odblaskowymi. W zimie kierowcy nie są przyzwyczajeni do rowerzystów, więc zwłaszcza na mieście należy zachować dużą ostrożność. Musimy też pamiętać, że w kiepskich warunkach droga hamowania się zwiększa i łatwo o poślizg.

    Ochrona skóry

    Mroźne powietrze, zimne i porywiste wiatry- powodują wysuszanie się skóry. Warto więc o nią zadbać i stosować mocno nawilżający krem do twarzy oraz rąk. Nie zapominajmy również o pomadce ochronnej do ust.

    Wychłodzenie i jego skutki

    • Odmrożenia
    • Odmrożenia to uszkodzenia skóry, które powstają na skutek niskiej teperatury. Występują najczęściej na palcach dłoni oraz stóp. W przypadku jazdy rowerem zazwyczaj doznajemy odmrożeń I stopnia, kiedy dochodzi tylko do urazu naskórka. Może pojawić się ból, drętwienie i swędzenie palców. Po ogrzaniu skóra jest zaczerwieniona. W takiej sytuacji pomaga umieszczenie palców rąk pod pachami. Można również zastosować podgrzewacze do dłoni, a najlepiej ogrzać sie w ciepłym pomieszczeniu. Mokre rękawiczki lub skarpetki należy jak najszybciej wymienić na suche. Uważajmy, aby po powrocie do domu nie wkładać palców pod gorącą wodę, co tylko spowoduje mocny ból i pieczenie. Ja po powrocie czekam z 15 minut, a następnie biorę prysznic siedząc i mając stopy w górze- tak, aby woda nie miała z nimi zbytniej styczności. Dopiero później stopniowo zaczynam je wkładać pod prysznic.

      Przy odmrożeniach II stopnia dochodzi natomiast do zniszczenia głębszych warst skóry. W ciągu doby po ogrzaniu na skórze pojawiają się pęcherze. Wówczas należy zanurzyć kończynę w ciepłej wodzie o temperaturze 38-42 stopnie Celsjusza. Gdy woda wystygnie- wyjmujemy palce, dolewamy ciepłej wody i ponownie je zanurzamy. Cała procedura powinna trwać przynajmniej 45 minut (może być nawet dłużej).Oznaką ponownego ukrwienia jest zaczerwienienie skóry. Cały zabieg jest bardzo bolesny, dlatego dodatkowo można jeszcze wziąć coś przeciwbólowego. Po ogrzaniu należy zostawić skórę do osuszenia i nie wycierać jej ręcznikiem. (źródło :T. Schimelpfenig „Pierwsza pomoc w warunkach ekstremalnych”).

    • Hipotermia
    • Każda osoba przebywająca w niskiej temperaturze jest narażona na hipotermię. Zazwyczaj ma ona łagodną postać- jest nam zimno i mamy gęsią skórkę. Wówczas wystarczy wejść do ciepłego pomieszczenia, aby się ogrzać, wypić i zjeść coś ciepłego i możemy dalej kontynuować jazdę.

      Następna faza hipotermii (umiarkowana) to: dreszcze, apatia, niezdarność, zaburzenia mowy, potykanie się, dekoncetracja. Na tym etapie również bez większych problemów możemy się ogrzać- lepiej jednak przerwać jak najszybciej jazdę i wrócić do domu. Jeśli nie mamy takiej możliwości- zmieniamy ubranie na suche w jakimś ciepłym pomieszczeniu, gdzie robimy również dłuższą przerwę; zmuszamy się do ruchu np. schodzimy z roweru i biegamy w miejscu, skaczemy, itp.; jemy i pijemy coś ciepłego. Osoby odwodnione i zmęczone są szczególnie narażone na ponowne wystąpienie hipotermii, dlatego muszą odpoczywać w ciepłym pomieszczeniu, dopóki nie odbudują w pełni rezerw energetycznych.

      Głęboka faza hipotermii to poważne zagrożenie życia wymagające natychmiastowego transportu do szpitala. Wówczas temperatura ciała spada poniżej 32 stopni Celsjusza. Osoba dotknięta głęboką hipotermią nie ma już dreszczy, nie może chodzić, ma wyrażne zaburzenia psychiczne i traci przytomność (źródło: T. Schimelpfenig „Pierwsza pomoc w warunkach ekstremalnych”).

      Przeziębienia

      Jazda na rowerze zimą nieźle hartuje, ale u niektórych osób może również powodować przeziębienia- dlatego pamiętaj, aby odpowiednio się ubierać (patrz wyżej)- tak, aby ani nie zmarznąć za mocno ani za bardzo się nie spocić. Należy osłaniać miejsca, które są wrażliwe na przewianie, a zwłaszcza głowę, szyję, a także pęcherz, jajniki i nerki. Świetnie nadają się do tego produkty z Widstopperem. Unikać trzeba też przemoczenia- zwłaszcza stóp, a po powrocie do domu od razu zdejmować przepocone ubranie. Warto zadbać o odpowiednie odżywianie- jeść dużo produktów bogatych w zdrowe tłuszcze oraz witaminy i minerały. Od czasu do czasu można również wybrać się na saunę- świetnie działa zwłaszcza na zatoki. No i nie zapominajmy o odpowiedniej ilości snu.

    A kiedy wrócisz do domu…

    Od razu po przyjściu do domu zdejmij przepocone ubrania. Zjedz coś lekkiego i wypij jakiś ciepły, rozgrzewający napój np. herbatę z imbirem, miodem i cynamonem. Zrób delikatny, krótki stretching. Kiedy już wystarczająco się rozgrzejesz wejdź pod ciepły (ale nie gorący prysznic). Nastepnie zjedz pełny posiłek, a potem zrelaksuj się tak jak lubisz.

    userimages201504016009461432orig

    Jazda mroźną, śnieżną zimą to wyzwanie, ktore dostarcza niesamowitych wrażeń. Jednak, aby zimowe wypady sprawiały nam przyjemność musimy sie odpowiednio do nich przygotować. Mam nadzieję, że powyższe wskazówki trochę Wam pomogą, a zwłaszcza przekonają do zimowej jazdy te osoby, ktore o tej porze roku jeszcze nie kręciły albo robią to bardzo rzadko. Zima też potrafi być piękna, a rowerowy sezon moze trwac caly rok- od nas tylko zależy, czy go w pełni wykorzystamy.

    dsc09534

Artykuł napisała Bożena

Ponad 6 lat temu dostałam nowy rower, pojechałam na dłuższą wycieczkę i ostro się wkręciłam:) Od tej pory ja i rower stanowimy nierozłączną parę:)
Kocham rower (właściwie to jestem od niego uzależniona), szaloną jazdę w terenie, góry i podróże- zwłaszcza rowerowe:) Poza tym kolekcjonuję podjazdy, zdobywam kolejne szczyty i nieustannie poszukuję nowych wyzwań:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *