porady

Niskobudżetowe podróżowanie po Alpach

Podziel się tym artykułem:
Niskobudżetowe podróżowanie po Alpach

Od dwóch lat spędzam rowerowe wakacje w Alpach. Są to wyprawy ponad miesięczne z całym dobytkiem na rowerze w formie bikepackingu. Nie ma dla mnie bardziej idealnego połączenia niż góry i rower. Alpy zachwycają nie tylko pięknymi widokami, ale również sporym wyborem tras asfaltowych i terenowych. Na pewno nie będziecie się tutaj nudzić! A i zmęczycie się porządnie!
Ostatnio w Internecie pojawia się coraz więcej ofert na zorganizowane wyjazdy rowerowe w Alpy. Jeśli jednak chcecie tak jak ja samodzielnie zaplanować sobie taki wypad, to poniżej znajdziecie garść porad wynikających z mojego doświadczenia. Wskazówki te dotyczą tylko tych rejonów, które miałam okazję trochę poznać, czyli Alp włoskich, austriackich i szwajcarskich.

JEDZENIE

Zakupy w sklepach

Najczęściej w każdym większym miasteczku jest „tani” supermarket, w którym można się dosyć dobrze zaopatrzyć (trzeba jednak pamiętać, że w niedzielę w Austrii i Szwajcarii sklepy są zamknięte, z wyjątkiem supermarketów w większych miejscowościach). Ceny różnią się w zależności od kraju, w jakim aktualnie przebywamy. I tak najtaniej jest we Włoszech, trochę drożej w Austrii, a zdecydowanie najdrożej w Szwajcarii.

DSC00022
DSC00216
DSC03427

Na bogato- czyli jedzenie w schroniskach i restauracjach

Jeśli chcemy zjeść obiad w schronisku lub w niedrogiej knajpce, to musimy się liczyć z wydatkiem ok. 7,5 do 10 euro za np. spaghetti (we Włoszech i Austrii). Makaron albo zupa to najtańsze dania obiadowe. W Szwajcarii nie zamawiałam obiadów, bo było o wiele drożej

DSC00268
14

Gdy chcemy zaoszczędzić czas i pieniądze…. czyli co i jak gotować?

Gdy chcemy zaoszczędzić na jedzeniu, to warto zabrać ze sobą kuchenkę i samemu przygotowywać obiadokolację. W trakcie wyprawy używaliśmy kuchenki na paliwo spirytusowe (denaturat), który jest łatwo dostępny w większych sklepach i w dość dobrej cenie (od 1,5 do 3,5 euro za 1 l).

Natomiast, jeśli szkoda nam czasu na przygotowanie posiłków, to w sklepach jest sporo prostych w przyrządzeniu dań np. ravioli w sosie pomidorowym w puszce, tortellini, risotto lub makaron w torebce, itp. Tanio wychodzi, można się najeść i jest to dość smaczne.

Czasem można spotkać miejsca pod ognisko i upiec sobie np. kiełbaski. Dużo takich miejscówek jest zwłaszcza w Szwajcarii. Odradzam rozpalanie ognisk poza takimi obszarami, zwłaszcza gdy chcemy spać na dziko- zdradzamy wtedy nasze położenie i narażamy się na wysoki mandat.

DSC04407
DSC00872

Suplementy

Na pewno warto mieć ze sobą suplementy w postaci i witamin i minerałów, bo ceny warzyw i owoców są tutaj zbyt wysokie, aby dostarczyć je organizmowi w sposób naturalny, szczególnie, że podczas takiej wyprawy jesteśmy obciążeni większym wysiłkiem. Ja zabrałam też na taką wyprawę dodatkowo BCAA w pigułkach.

DSC03371

Woda

W każdym prawie miasteczku są kraniki z wodą, która nadaje się do picia. Podobnie jest z wodą w kranach np. w toaletach publicznych. Czasem można też nalewać wodę bezpośrednio ze strumieni- najlepiej w wyższych partiach gór, bo mamy wtedy pewność, że woda nie jest niczym zanieczyszczona.

DSC03933

NOCLEGI

Schroniska

Noclegi w schroniskach to super sprawa. Zwłaszcza w tych położonych wysoko w górach. Standardy nie odbiegają od polskich schronisk, niestety ceny są już znacznie wyższe. W schroniskach wysokogórskich warunki są mniej komfortowe- wieloosobowe pokoje, brak ciepłej wody, itp. Trzeba również pamiętać, że w weekendy schroniska są bardziej oblegane i może nie być wolnych pokoi- wtedy ewentualnie pozostaje nam nocleg na podłodze.

Pensjonaty i hostele

Wygodną formą rezerwowania noclegu jest booking.com, ponieważ możemy szybko sprawdzić okoliczne hotele z wolnym miejscami i cenami za nocleg. Ponadto, odpada bariera językowa- jak w przypadku rezerwacji telefonicznej. Tak jak w schroniskach- tak i w hotelach trzeba pomyśleć o rezerwacji noclegów w trakcie weekendów z większym wyprzedzeniem lub liczyć się z większymi kosztami.

DSC00879

Pola campingowe

W Alpach spotkamy sporo osób podróżujących autami campingowymi. To oznacza, że w regionach turystycznych nie powinno być większych problemów ze znalezieniem pola campingowego.

Spanie na dziko

Zdecydowanie najtańszą (bo darmową) i polecaną przeze mnie formą noclegów jest spanie „ na dziko”. Jest to niedozwolone w Alpach i teoretycznie można dostać za takie coś mandat, ale jeśli dobrze się schowacie w lesie, to nie powinno być problemu:) Dlatego nie warto czekać do zmroku, tylko już trochę wcześniej szukać dobrej miejscówki pod nocleg. Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej ostrożnym, jeśli chodzi o takie noclegi- trzeba być w Austrii (Austriacy są dość restrykcyjni jeśli chodzi o łamanie prawa).

Na dziko możemy spać pod namiotem, ale jest to trochę trudne w Alpach ze względu na ukształtowanie terenu- sporo skosów, nierównych i kamienistych terenów, a także pastwisk. W dodatku taki namiot zajmuje sporo miejsca i trochę waży. Można też próbować metody na tzw. „gospodarza”, czyli prosić ludzi o możliwość rozbicia namiotu np. w ich ogródku. Ponoć nie ma z tym większego problemu.

Zdecydowanie bardziej polecaną przeze mnie opcją jest spanie w hamakach turystycznych. Taką opcję noclegów wybrałam podczas zeszłorocznych wakacji w Alpach i bardzo mi ona odpowiadała. Dobry hamak jest lżejszy i mniej gabarytowy niż namiot. Jego największą zaletą jest to, że możemy go rozwieścić między drzewami na stromych górskich zboczach, a w przypadku braku drzew – rozłożyć na ziemi.

DSC04008
userimages,20140817,37357,38701,orig
userimages,20140817,37358,38703,orig

WYBÓR TRASY, NAWIGACJA

W trakcie wyprawy korzystałam z Garmina Edge Touring, z wgranymi śladami tras, które udało się zaplanować przed wyjazdem. W tym celu pomocny okazał się serwis Outdooractive ze sporą bazą śladów nadesłanych przez użytkowników, oraz Route Plannerem. Dodam tylko, że trasy oznaczone jako nieprzejezdne faktycznie takie się okazały. Dostępna jest również aplikacja na urządzenia mobilne. Nie polecam jednak wersji Premium, która dosyć mocno szwankowała.
Natomiast, podczas przejazdu szwajcarskim szlakiem Alpine Bike 1 nawigacja była zbędna ze względu na bardzo dobre oznakowanie trasy.
Do rejestrowania trasy używałam aplikacji Strava w telefonie, żeby wrzucać na bieżąco wycieczki, oraz aby nie zużywać niepotrzebnie baterii w Garminie, którego potrzebowałam do nawigacji.

DSC02458

ŁADOWANIE BATERII

Jeśli planujecie korzystać z GPS do nawigacji, telefonu do kontaktu ze światem, oraz aparatu do dokumentowania podróży, to na pewno nasze baterie wymagają częstego ładowania. W trakcie wyprawy korzystaliśmy z powerbanka o wysokiej pojemności. Poza noclegami pod dachem, baterie możemy doładować w : punktach informacji turystycznej, w toaletach publicznych, na dworcach, w kawiarniach, restauracjach. Ponieważ zazwyczaj dostępny jest tylko pojedynczy kontakt, warto wtedy mieć przy sobie ładowarkę z możliwością ładowania więcej niż jednego urządzenia jednocześnie.
W trakcie podróży przetestowaliśmy również lekką baterię słoneczną wielkości kartki A4. Jest to wystarczające źródło energii, gdy nasze potrzeby nie są zbyt wygórowane (np. ładowanie telefonu). Sprawdzi się jednak ona tylko w przypadku bezchmurnego nieba.

18

INTERNET

Gdy zamierzacie korzystać z Internetu w telefonie podczas podróży, to warto o tym pomyśleć przed wyjazdem. Nam zarówno we Włoszech, jak i w Szwajcarii nie udało się kupić kary PrePaid na miejscu. Możecie sobie również wykupić pakiet danych w UE, co jest jednak dosyć drogie i pamiętajcie, że Szwajcaria do Unii nie należy.
Na szczęście można znaleźć sporo miejsc z darmowym wi-fi, np. : schroniska, supermarkety, punkty informacji turystycznej, McDonald , autobusy (tylko w Szwajcarii- z ikonką wi-fi), centrum w większych miejscowościach (Livigno, Zarmatt). Czasem można przejść się po mieście i poszukać, czy gdzieś telefon nie łapie nam sygnału wi-fi, które nie jest zabezpieczone hasłem. Warto też czasem przenocować w pensjonacie lub zjeść coś w kawiarni, która ma darmowe wi-fi.

DOJAZD

Najwygodniej w Alpy dojechać autem. Jeśli planujecie TransAlpa można np. dojechać samochodem w miejsce startu, a potem wrócić tam pociągiem. W zeszłym roku korzystając z całodniowych promocji w Niemczech, dojechałam pociągiem do Fussen -tuż przy granicy z Austrią. Natomiast w te wakacje korzystałam z oferty mojerowery.pl- przewóz busem z Katowic w Alpy austriackie.

DSC04094
userimages,20140817,37356,38699,orig

HIGIENA

Oczywiście, że najlepiej jest brać codziennie ciepły prysznic, ale niestety nie wszystkich stać na takie luksusy. Jeśli chcemy zaoszczędzić pieniądze na noclegach, to niestety musimy trochę pokombinować. Gdy jest ciepło, to można spróbować kąpieli w strumieniach, ale uwaga- te są często lodowate i ja osobiście potrafiłam zanurzyć się w nich maksymalnie po uda;) Przydatna jest wtedy gąbeczka. Jeśli mamy trochę więcej czasu, to możemy też nalać wody do butelki i poczekać aż się lekko podgrzeje na słońcu- skuteczne zwłaszcza podczas mycia włosów. Pamiętajmy, żeby nie zanieczyszczać strumieni i używać odpowiednich środków, a np. włosy spłukiwać gdzieś nad kamieniami, itp. Zęby można umyć w strumieniach.

DSC00348

Jeśli jest zimno, to raczej nikt nie ma ochoty na orzeźwiającą kąpiel w rzece prosto z lodowca. Wtedy mamy dwa wyjścia. Pierwsze- ogarnianie się w publicznych toaletach. Możemy bez problemu umyć włosy w umywalce, przeprać ubrania. W Szwajcarii jest całkiem sporo publicznych toalet praktycznie w każdym większym miasteczku. Najlepsze są toalety przystosowane pod niepełnosprawnych, bo mają większą, zamykaną kabinę i często ciepłą wodę w umywalce. Drugie wyjście jest już zdecydowanie mniej komfortowe, ale zawsze to coś- chusteczki nawilżające. Paczki z takimi chusteczkami są łatwo dostępne w każdym supermarkecie w Alpach i to w dość przystępnej cenie. Kiedy nie miałam możliwości „wykąpania się”, to zawsze dbałam o to, aby przed snem, po zdjęciu przepoconych ubrań- przetrzeć ciało takimi chusteczkami i nałożyć moją „czystą” piżamkę do spania;) Niby tak mało, ale poczucie komfortu całkiem spore. Warto jednak dla dobrego samopoczucia zapewnić sobie chociaż jeden nocleg z ciepłym prysznicem raz na tydzień/10 dni. Można wtedy się porządnie wyszorować i wyprać ubrania:)

DSC04112

PRZYGOTOWANIE ROWERU

Przed wyjazdem należy zrobić pełny przegląd roweru. Warto wymienić linki przerzutowe i pancerze, napęd (łańcuch, kaseta, ewentualnie zębatki w korbie), klocki hamulcowe. Wybór roweru zależy od tras, jakie chcemy robić. Według mnie, jeśli nastawiamy się na teren mieszany- najlepiej sprawdza się hardtail (zwłaszcza, jeśli podróżujemy w formie bikepacing’u) lub full w przypadku klasycznego TransAlpu z noclegami pod dachem.

DSC03268
DSC04219
00090.MTS_snapshot_00.07_[2014.09.16_07.17.29]

BEZPIECZEŃSTWO

W Alpach możecie czuć się bezpiecznie. Kradzieże są bardzo rzadkie, zwłaszcza w Austrii i Szwajcarii. W trakcie wypadu widziałam sporo karbonowych szos zostawionych bez zapięcia pod sklepami, chociaż ja osobiście nigdy bym się nie odważyła zostawić tak mojego roweru:) Spotkałam też Polkę, która samotnie podróżowała po Alpach i w trakcie tej wyprawy ani razu nie spotkała się z jakąś nieprzyjemną sytuacją. Jeśli natomiast chodzi o jazdę szosą, to kierowcy jeżdżą tutaj bardzo ostrożnie, zostawiają dużo miejsca podczas wyprzedzania, nie trąbią- pełna kultura.

DSC05101

POGODA

W górach pogoda bywa zmienna.. Dlatego planując wypad należy zaopatrzyć się w różne rodzaje ubrań ( patrz rozdział : Ekwipunek). Zazwyczaj w Alpach warunki są dość korzystne- sporo słonecznych dni, temperatury optymalne do jazdy (18-25 stopni). Warto pamiętać, że deszcze są tutaj jednak bardzo intensywne i często jeśli zacznie padać, to pada już prawie przez cały dzień. Dlatego warto zabrać ze sobą dobrą odzież przeciwdeszczową. Jeśli planujemy nocleg na dziko, to powinniśmy wziąć ze sobą jakieś cieplejsze ubrania, które możemy włożyć już po skończonej jeździe albo podczas przerw np. na jedzenie, rozkładanie hamaków, itp. Trzeba pamiętać, że w nocy i nad ranem temperatura może spaść nawet poniżej 0 st. W wyższych partiach gór temperatury też są znacznie niższe i często leży tam jeszcze śnieg.
W każdej informacji turystycznej są wywieszone prognozy na najbliższe dni dla danego rejonu. Jeśli nie macie Internetu, to warto je sprawdzać, zwłaszcza jeśli zapowiadają deszcze albo burze. W trakcie upałów warto się schładzać wodą ze strumieni albo z kraników, które znajdują się w każdym miasteczku.

DSC00283
00487.MTS_snapshot_00.11_[2014.09.09_18.18.15]

PŁATNOŚCI

Praktycznie wszędzie można płacić kartą (nawet w schronisku na wysokości ponad 3 tys. m). Warto zabrać ze sobą kartę, którą można wypłacać gotówkę z bankomatów za granicą bez prowizji.

DSC03449

TRANSPORT W ALPACH

Jeśli planujecie przemieszczać się po Alpach nie tylko rowerem (ale bez auta), to nie ma z tym większego problemu. Pociągi mają przedziały rowerowe, a większość autobusów bagażniki na rowery.

WYMAGANIA KONDYCYJNE

Na pewno musimy się nastawić na spory wysiłek. W Alpach nie ma płaskich odcinków- trzeba więc lubić podjazdy;) Oczywiście , wszystko zależy od wyboru trasy i czasu, jakim dysponujemy. Według mnie nie trzeba być jakoś szczególnie wytrenowanym- jeśli jesteśmy ambitni i zmotywowani, to damy radę i po kilku dniach coraz lepiej będziemy sobie radzić. Tak naprawdę najważniejsza jest wytrzymałość- jazda dzień w dzień bez większych odpoczynków, to jednak spore obciążenie dla organizmu. Dodatkowym utrudnieniem jest plecak- jedziemy wolniej, ciężej jest nam się wspinać, ale na szczęście już po kilku dniach szybko się przyzwyczajamy i czasami zapominamy, że mamy dodatkowe kilogramy na plecach.

DSC02794

EKWIPUNEK

Zawsze przed wypadem robię listę rzeczy, które muszę ze sobą zabrać. W trakcie pakowania odhaczam po kolei wszystkie punkty, aby upewnić się, że o niczym nie zapomniałam. Zaprezentowany poniżej ekwipunek był kompletowany przeze mnie z myślą o ponad miesięcznym wyjeździe. Warto pamiętać, że czym mniejszy i lżejszy ekwipunek- tym łatwiej poruszać się w terenie i robić podjazdy.

DSC00257

Elektronika

  • Powerbank o dużej pojemności i dodatkowo dwa powerbanki o małej pojemności do doładowywania urządzeń w trakcie jazdy oraz powerbank zasilany czterema bateriami AA (zwykłymi paluszkami) w sytuacjach awaryjnych (GoalZero Guide 10 Plus).
  • Ładowarka sieciowa usb z możliwością ładowania czterech urządzeń jednocześnie
  • Telefon.
  • Garmin (Garmin Touring- recenzja już wkrótce na stronie).
  • Aparat fotograficzny z dwoma zapasowymi akumulatorami, kartą pamięci 64 GB na zdjęcia i 64GB na filmy (Sony RX100- można nim też nagrywać filmy).
  • GoPro Hero 3 (ostatecznie niewykorzystany ze względu na szybko rozładowującą się baterię i zapychającą się pamięć ).
  • Bateria słoneczna
  • Słuchawki do telefonu (przydały się podczas jazdy po asfaltach).
  • Czołówka (Black Diamond Spot).Bardzo przydatna w trakcie biwakowania na dziko, a po założeniu na kierownicę również można jej używać jako lampki przedniej.
  • Rowerowe światełko tylne.

Ubrania

  • Dwie pary krótkich, wygodnych spodenek rowerowych.
  • Nogawki długie.
  • Dwie koszulki rowerowe na krótki rękawek.
  • Dwie koszulki rowerowe na ramiączkach.
  • Bluza rowerowa (Endura Roubaix).
  • Buty spd.
  • Kask.
  • Okulary.
  • Rękawiczki rowerowe.
  • Dwie pary skarpetek rowerowych i jedna para skarpetek wodoodpornych (SealSkinz).
  • Buff z windstopperem.
  • Czapka (CRAFT Craft Active Extreme Windstopper).
  • Kurtka puchowa (Salewa- recenzja wkrótce)
  • Kurtka przeciwdeszczowa z GoreTexu (Berghause Paclite).
  • Spodnie długie przeciwdeszczowe z GoreTexu (Berghaus Paclite)
  • Ochraniacze na spodnie przeciwdeszczowe, ponieważ nie mam typowych rowerowych spodni z GoreTexu.
  • Bielizna, piżamka do spania (bawełniana koszulka i bokserki).
  • Lekki ręcznik szybkoschnący (nie jest konieczny, ale może się przydać).

Kosmetyczka

  • Szczoteczka do zębów i pasta (polecam składaną szczoteczkę dostępną np. w drogerii Rossmann)
  • Antyprespirant.
  • Krem na otarcia (Assos- recenzja wkrótce)
  • Płyn antybakteryjny do rąk.
  • Chusteczki nawilżające do ciała i do higieny intymnej (po jednym opakowaniu, resztę można na bieżąco kupować w marketach).
  • Mini szampon (dostępny w drogeriach) i mydło (przelałam mydło do pojemnika po płynie antybakteryjnym).
  • Małe lusterko.
  • Kosmetyki do twarzy (tłusty krem do twarzy, krem pod oczy, podkład nawilżający).
  • Pomadka nawilżająca do ust.
  • Krem do opalania.
  • Maszynka do golenia.
  • Tampony w razie miesiączki.
  • Mały grzebień.
  • Jedna rolka papieru toaletowego (zapasy można uzupełniać w toaletach publicznych, w sklepach niestety nie da się kupić pojedynczej rolki ;).

Apteczka

  • Plastry.
  • Bandaż zwykły i elastyczny, gazy.
  • Szwy naklejane (paski do zaklejania ran).
  • Tabletki przeciwbólowe.
  • Woda utleniona w żelu.
  • Pompka na kleszcze i do odsysania jadu np. pszczół (Aspivenin).
  • Małe nożyczki, pęseta.
  • Antybiotyk (można poprosić lekarza, żeby wypisał nam uniwersalny antybiotyk- na wszelki wypadek).
  • Krem na ukąszenia owadów- Fenistil.
  • Żel na stłuczenia- Altacet.
  • Mini preparat na komary (w razie potrzeby zawsze można dokupić w markecie).

Jedzenie

  • Zapas suplementów w postaci pigułek (minerały, witaminy i BCAA).
  • Łyżka, widelec i nóż w jednym (SPORK). Na ostatnim wypadzie zapomniałam ich zapakować i trzeba było kupować jednorazowe łyżki w markecie.
  • Bukłak (ewentualnie bidon- ja nie mogłam go zabrać ze względu na torbę trójkątną na całej szerokości ramy).
  • Lekki kubek turystyczny.
  • Kuchenka turystyczna na spirytus (Alcohol Cookset 950ml Esbit).

Narzędzia

  • Pompka.
  • Zapasowe klocki hamulcowe.
  • Linki przerzutowe.
  • Smar do łańcucha.
  • Niezbędnik rowerowy ze skuwaczem.
  • Zapasowe dętki i łyżki do opon.

Noclegi na dziko

  • Hamak DD SuperLight Jungle Hammock (w poprzednim roku DD Frontline Hammock, który również był wystarczający).
  • Podwieszka ocieplająca pod hamak (pomimo, że dosyć ciężki i gabarytowy, to w górach niezbędny).
  • Tarp 3×3 (płachta nad hamak, aby zapewnić ochronę przed deszczem).
  • Śpiwór puchowy lub syntetyczny (ja korzystałam z lekkiego śpiwora puchowego firmy Cumulus).

Rower i sakwy

  • Duży, wygodny plecak (Deuter Bike 1 SL).
  • Bikepacking’owe sakwy na rower: podsiodłowa, trójkątna na ramę, na mostek i ewentualnie na kierownicę. Korzystałam w trakcie wyprawy z sakw uszytych własnoręcznie przez Jarka. Natomiast, na Internecie można zamówić gotowe sakwy. Jeśli ktoś również planuje uszyć własne sakwy, to materiały można kupić tutaj.

Inne

  • Karta do bankomatu (podstawowa oraz zapasowa).
  • Dowód osobisty.
  • Długopis.
  • Taśma uniwersalna srebrna.
  • Parę zipów.
  • Klej typu superglue.
  • Igła i nitka.
  • Biżuteria 😉

Na pewno warto pamiętać o tym, że dobre wyposażenie zapewnia bardziej komfortową podróż, natomiast nie jest warunkiem koniecznym, aby w nią wyruszyć. Dlatego nie powinno nas to powstrzymywać od realizacji naszych celów.

Mam nadzieję, że powyższe porady zainspirują Was do podróży po Alpach i przydadzą się w trakcie wyjazdu.

DSC00289

Dziękuję za przeczytanie tego artykułu :) Jeśli masz pytanie lub komentarz, możesz to zrobić poniżej. Podobał Ci się ten wpis? Dołącz do newslettera Cyklistka.pl - w każdy czwartek otrzymasz wiadomość z nowym artykułem. Będę również wdzięczna, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi :)

Artykuł napisała Bożena

Ponad 6 lat temu dostałam nowy rower, pojechałam na dłuższą wycieczkę i ostro się wkręciłam:) Od tej pory ja i rower stanowimy nierozłączną parę:)
Kocham rower (właściwie to jestem od niego uzależniona), szaloną jazdę w terenie, góry i podróże- zwłaszcza rowerowe:) Poza tym kolekcjonuję podjazdy, zdobywam kolejne szczyty i nieustannie poszukuję nowych wyzwań:)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *