porady

Jazda na rowerze w słuchawkach

Podziel się tym artykułem:
Jazda na rowerze w słuchawkach

Słuchawki na rowerze budzą sporo kontrowersji i mają zarówno wielu przeciwników jak i zwolenników. Jak wygląda to w praktyce i czy rzeczywiście korzystanie ze słuchawek podczas jazdy rowerem jest ryzykowne? Od roku zaczęłam jeździć w słuchawkach podczas samotnych treningów. Poniżej postaram się opisać, jak wygląda to z mojej perspektywy.

Czego możemy słuchać w trakcie jazdy?

Muzyka

Możemy odpalić np. internetowe radio albo skomponować w telefonie własną, ulubioną playlistę i zmieniać ją często, bo szybko się nudzi:) Muzykę możemy dobierać w zależności od naszego nastroju i preferencji. Kiedy jadę do pracy lub chcę się trochę wyciszyć po ciężkim dniu – wybieram spokojniejsze utwory, natomiast podczas treningów preferuję coś zdecydowanie mocniejszego i bardziej energicznego.
Jednocześnie muzyka najbardziej izoluje nas od otoczenia i może dekoncentrować niektóre osoby.

Audiobooki oraz podcasty

Dobrym wyborem mogą okazać się audiobooki oraz podcasty. Nadal będą dochodzić do nas dźwięki otoczenia, choć znacznie wyciszone (szczególnie jeśli stosujemy słuchawki dokanałowe). Możemy posłuchać w trakcie jazdy jakiejś ciekawej książki. Ciekawym rozwiązaniem mogą być również podcasty (np. podcast magazynu Szosa), z których dodatkowo możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego, np. słuchając nagrania o diecie, treningach rowerowych lub wywiadu ze znanym sportowcem. W dodatku czujemy się wówczas trochę tak, jakbyśmy rozmawiali ze znajomym.

Minusy jazdy w słuchawkach

Jeżdżąc w słuchawkach w pewnym stopniu izolujemy się od dźwięków otoczenia. To efekt podobny do jazdy w trakcie bardzo wietrznych dni- wówczas nasza percepcja słuchowa jest również znacznie ograniczona. Możemy nie usłyszeć nadjeżdżającego auta, rowerzysty lub innych zagrożeń np. nadbiegającego psa.

Brak koncentracji oraz nieświadome zachowanie w trakcie jazdy np. poprzez omijanie dziury bez wcześniejszego upewnienia się, że nie jesteśmy właśnie wyprzedzani- znacząco zwiększa ryzyko wypadku.

Nie słyszymy też jak pracuje nasz rower (to jednak potrafi być również zaletą- o czym wie każdy, kto przynajmniej raz przejechał kilkadziesiąt kilometrów z wydającym piskliwe dźwięki napędem).

Poza tym, podczas jazdy w słuchawkach (zwłaszcza w terenie) zamykamy się na odgłosy przyrody. Ponadto, słuchawki często są niewidoczne na pierwszy rzut oka i ktoś, kto się z nami przywitał, może poczuć się urażony, nie otrzymując od nas odpowiedzi. Przyznam się, że dość często mi się to zdarza i potem muszę się tłumaczyć, że nie słyszałam:)

Zalety jazdy w słuchawkach

Słuchawki przydadzą nam się na pewno podczas długich, samotnych wypadów i monotonnych treningów- zwłaszcza jeśli powtarzamy tę samą, dobrze znaną trasę. Znacząco podniosą również komfort jazdy w czasie wietrznej pogody.
Nie wyobrażam sobie żebym ukończyła Everesting bez słuchawek w uszach i mojej ulubionej muzyki. Podczas treningów muzyka działa na mnie niczym pozytywny zastrzyk energii- uwielbiam tańczyć, więc kiedy słyszę na rowerze dobry kawałek, to od razu noga jakoś lepiej podaje:)

Muzyka ma korzystny wpływ na wysiłek fizyczny, szczególnie mocno oddziałuje na naszą psychikę. Przede wszystkim działa motywująco i pobudzająco. Poprawia nasz nastrój, dodaje czasem odwagi, pozwala oderwać się od negatywnych myśli i sprawia, że czerpiemy jeszcze więcej przyjemności z jazdy.

Jeśli zamiast muzyki wybierzemy audiobooka lub podcast, łączymy wówczas przyjemne z pożytecznym- robimy trening, a przy okazji chłoniemy ciekawe informacje.

00036.MTS_snapshot_00.35_[2015.05.24_13.30.33]

Jak jeździć w słuchawkach na rowerze?

W trakcie jazdy musimy być skoncentrowani, mieć podzielną uwagę i uważnie obserwować, co dzieje się wokół nas. Koniecznie trzeba wyrobić sobie nawyk częstego odwracania się za siebie, żeby sprawdzić, czy nikt za nami nie jedzie. Odwracamy się zawsze podczas różnych manewrów np. mijania kałuży, dziury w drodze, skrętu, itp. Pozwala nam to wyeliminować w znacznym stopniu ryzyko potrącenia.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa można słuchać ciszej muzyki. Na pewno dobrym pomysłem jest jazda w jednej słuchawce- wkładamy ją wówczas do prawego ucha, tak aby lewe, które znajduje się po wewnętrznej stronie drogi- łatwiej wyłapywało dźwięk nadjeżdżających pojazdów.

Na początku jazdy w słuchawkach (zwłaszcza, jeśli nie słuchaliśmy w ten sposób muzyki np. podczas spacerów na mieście, itp.) możemy odczuwać spory dyskomfort. Warto wtedy ograniczyć korzystanie ze słuchawek do mało ruchliwych dróg. Dobrym pomysłem jest także słuchanie muzyki w trakcie nocnych wypadów- jest wtedy bezpieczniej, bo dzięki światłom możemy szybko dostrzec zbliżające się do nas z tyłu auto.
Na ogół jednak po paru jazdach szybko się przyzwyczajamy, a potem już uzależniamy:)

Wybór słuchawek jest w tej chwili ogromny. Od klasycznych słuchawek dousznych, po modele dokanałowe specjalnie przeznaczone dla sportowców. Najważniejsze, aby było nam w nich wygodnie. Słuchawki nie powinny posiadać dodatkowych funkcji wyciszających. Modele bezprzewodowe pozbawią nas problemu z plątającym się kablem. Jeśli wybierzemy klasyczne słuchawki przewodowe, wówczas kabel należy przełożyć pod ubraniem.
Mała uwaga- niektóre słuchawki przeznaczone dla sportowców (te, które posiadają wystające poza uszy elementy mocujące), mogą powodować dodatkowy hałas w trakcie szybszej jazdy. Dobrą alternatywą są np. słuchawki Sennheiser CX 685 widoczne na zdjęciu poniżej.

Rodzaje słuchawek

Czy warto jeździć w słuchawkach?

Jazda w słuchawkach ma swoje wady i zalety. Jest to sprawa indywidualna i świadomy wybór rowerzysty. Jeśli komuś muzyka przeszkadza w trakcie jazdy, czy uważa korzystanie ze słuchawek za niebezpieczne- jest to jak najbardziej zrozumiałe i nie warto się zmuszać do zmian. Natomiast, gdy ktoś lubi słuchać muzyki podczas wysiłku fizycznego- to jazda w słuchawkach będzie dla niego na pewno świetnym urozmaiceniem rowerowych treningów, oczywiście przy zachowaniu maksymalnej ostrożności.

Komentarze

  • świetny wpis!
    Od zawsze jeździłem bez słuchawek, chłonąc dźwięki przyrody. To oprócz wizualnych daje największą przyjemność z jazdy. Jednak w drodze prezentu stałem się posiadaczem Sennheiser OCX 685i. Nowe doznania! Mega turbo pozytywne! Szoszoni mogą mieć faktycznie obawy o bezpieczeństwo, natomiast pozostali powinni mogą jednak być spokojni.
    Ja będę stosował naprzemiennie, lub w zależności od tego czego oczekuję od danego wyjścia na rower.

  • Słuchawek używam tylko na trasach które dobrze znam,tam gdzie czuje się bezpiecznie, przy czym muzyka zawsze na takim poziomie żeby dosyć wyraźnie słyszeć otoczenie. Nie używam za to słuchawek na długich trasach między miastami, szczególnie gdy jest to jazda z wypchanymi sakwami i zmęczenie jest też większe. Czasem brakuje muzyki i podpory psychicznej jaką w niej widzę.
    Zgadzam się też w kwestii podcastów, umilają drogę i nie są monotonne.

  • Ja jeżdżę w słuchawkach dousznych, głośność w mieście średnia i spokojnie wszystko słyszę co powinienem. Dokanałowe zbyt bardzo wyciszają otoczenie, nawet jak nie gra w nich muzyka czuję się słabosłyszący:) na polnych drogach gdzie żaden pojazd nie będzie za mną jechał, a szczególnie uprzywilejowany daje głośniej:) już 3 razy zgarnąłem nagrody słuchając radia akurat na rowerze, więc przynosi to nawet szczęście:)

  • Słuchawki dokanałowe to samobójstwo, nawet jeśli niczego aktualnie nie słuchamy to zbytnio wyciszają dźwięki otoczenia.
    Ja podczas jazdy rowerem stosuję zestaw słuchawkowy bluetooth do telefonu. W prawym uchu gra muzyka, lewym nasłuchuję otoczenia. Jest to pewien kompromis między jakością muzyki a bezpieczeństwem.

    • Jeżdżę w słuchawkach dokanałowych i nie jest tak źle. Słucham podcasty i spokojnie słyszę szum moich opon, zbliżające się z tyłu auta, szczekające psy, itp… Do dokanałowych zawsze stosuję najmniejsze załączone wkładki silikonowe, tak aby nie działały jak zatyczki. W moim przypadku standardowe douszne słuchawki odpadają – taką mam budowę uszu, że od razu wypadają.

      • Rozumie Twoje podejście, jednak i tak uważam że nawet „przytępianie” zmysłu jest groźne. Niestety nas rowerzystów w kontakcie z innymi uczestnikami ruchu nic nie chroni, więc musimy zwracać szczególną uwagę na wszystko i wszystkich w około.

        Pozdrawiam

      • To ja podpowiem od strony zdrowia i lekarskiego podejścia. Używanie słuchawek kanałowych powinno być zabronione ! Z powodu braku wymiany ciśnienia w ucha wzmagają potencjał dźwiękowy przez co sukcesywnie uszkadza słuch ! Najlepsze są nauszne jednak na rower się nie nadają. Dlatego najlepszym alternatywą są wkładane do małżowin, ale nie do kanału.

        Ja nie słucham na rowerze muzyki. Preferuje przyrodę i otoczenie. Codziennie mam za dużo muzyki :) W pracy 8 godzin, w domu TV i muzyka. Podczas jazdy na rowerze wyciszam umysł a szum wiatru i ptaków koi zmysły :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *