porady

Czy zakładać pod spodenki rowerowe bieliznę?

Podziel się tym artykułem:
Czy pod spodenki rowerowe zakładać bieliznę?

Spodenki rowerowe posiadają specjalną, przystosowaną do jazdy wkładkę. Mimo to, wielu rowerzystów, a zwłaszcza kobiet – zakłada pod spód jeszcze dodatkowo bieliznę. Czy to dobry pomysł?

Od dawna jeżdżę w spodenkach rowerowych bez bielizny. Jednak na początku również popełniałam ten błąd i zakładałam jeszcze dodatkowo majtki. Jeździłam tak przez pewien czas, dopóki znajomi nie zwrócili mi na to uwagi.
Spróbowałam więc jazdy tylko w spodenkach i od razu się przekonałam. Śmigam już tak od lat i zupełnie zapomniałam o tym epizodzie. Ostatnio jednak spotkałam się z pytaniami na ten temat i pomyślałam, że jest to ciekawy temat na kolejny artykuł. Sporo rowerzystek uparcie jeździ w bieliźnie na rowerze, bo wydaje im się to bardziej higieniczne i mniej krępujące. Fakty są jednak zupełnie inne…

Spodenki rowerowe same w sobie pełnią funkcję bielizny- nie potrzebujemy więc jeszcze dodatkowej warstwy w postaci majtek.
Poza tym, posiadają one dobrze dopasowaną wkładkę. Jest ona specjalnie zaprojektowana tak, aby zapewnić nam pełen komfort w trakcie jazdy. Dzięki niej możemy swobodnie poruszać się na rowerze.
Płaskie szwy umieszczone są w odpowiednich miejscach, więc nie podrażniają nam skóry. Inaczej sprawa ma się z majtkami, które mogą przesuwać się w trakcie jazdy i niepotrzebnie obcierać skórę.

Ponadto, najczęściej wkładki w spodenkach posiadają właściwości antybakteryjne, dobrze odprowadzają pot i wilgoć. Zabobiega to infekcjom okolic intymnych. Takiej ochrony zdecydowanie nie zapewnią nam zwykłe majtki. Jazda w bieliźnie jest mało higieniczna.

Oczywiście, jeśli wybieramy się na krótką godzinną przejażdżkę np. po mieście albo dojeżdżamy rowerem do pracy, to jak najbardziej możemy zakładać bieliznę pod spodenki. Jednak w przypadku dłuższych wypadów, treningów- jest to zupełnie niepotrzebne.

Czy pod spodenki rowerowe zakładać bieliznę?

Wiele dziewczyn ma opory przed jazdą w samych spodenkach. A nie mają tak naprawdę czego się obawiać ani wstydzić. Nikt przecież nie wie, że jedziemy bez majtek, bo tego po prostu nie widać (tzn. widać, jeśli mamy majtki, bo wtedy gumki przebijają przez spodenki).
Na początek można wyjść gdzieś na chwilę za miasto i spróbować jazdy bez bielizny. Już po pierwszym wypadzie większość niezdecydowanych osób na pewno się przekona do takiej zmiany. Większa swoboda, większy komfort- to chyba najważniejsze argumenty.

Powyższy paragraf powinien wystarczyć jako podsumowanie. Natomiast, jeśli mimo wszystko wolicie jazdę w bieliźnie i nie dacie się przekonać do kręcenia w samych spodenkach- to warto chociaż kupić sobie odpowiednie majtki.
W sklepach internetowych można znaleźć bezszwowe majtki sportowe wykonane z odpowiednich tkanin, które dobrze oddychają. Na przykład majtki Brubeck Hipster lub bokserki Craft Cool Seamless Boxer W. Nie testowałam jednak takiej bielizny, więc nie wiem, jak sprawa ma się z otarciami i ogólnym komfortem jazdy w majtkach czy bokserkach tego typu.
Słyszałam również o patencie, który polega na zakładaniu pod spodenki bokserek kąpielowych.

Osobiście, zdecydowanie polecam jednak jazdę bez bielizny.

Komentarze

  • Za kobiety się nie mam co wypowiadać, ale co do facetów – to IMHO powinni jeździć Z bielizną. 😉

    Aczkolwiek jest jeszcze jeden, bardzo obiektywny i uniwersalny fakt – bez bielizny ma się niższą masę. 😀

    • To ja jestem bardziej za tym obiektywnym i uniwersalnym faktem i polecam jednak jazdę bez bielizny :) Nawet pod zwykłe szorty można założyć specjalne bokserki rowerowe z wkładką :) Ale oczywiście każdy powinien jeździć tak jak mu pasuje :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *