porady

Co zabrać na krótsze i dłuższe wypady

Podziel się tym artykułem:
Co zabrać na krótsze i dłuższe wypady

Każdy rowerowy wypad, obojętnie czy będzie to krótki trening czy też całodniowa wycieczka – wymagają odpowiedniego zaplanowania. W zależności od długości trasy, pogody oraz naszej aktualnej dyspozycji – należy umiejętnie dobrać wyposażenie, tak aby było jak najbardziej praktyczne przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniego komfortu. Poniżej opiszę, co zabieram ze sobą na krótsze i dłuższe wypady.

Krótsze wypady

Każdy definiuje pojęcie „krótki” na własny sposób. Dla mnie na ogół są to szosowe trasy do ok. 100 km. Krótsze dystanse wykręcamy zazwyczaj podczas treningów lub ze względu na brak czasu bo np. jesteśmy po pracy. Czasami też po prostu mamy ochotę tylko na lekką przejażdżkę.

Podczas krótkich wypadów, jeśli jest względnie ciepło- nasz bagaż powinien być lekki i minimalistyczny tak, aby zapewnić nam maksymalną wygodę. Dlatego najpotrzebniejsze rzeczy najlepiej spakować do torebki podsiodłowej oraz tylnych kieszonek koszulki rowerowej.

W torebce podsiodłowej najlepiej trzymać zapasową dętkę i narzędzia. Ale nie tylko. O tym, co jeszcze można spakować do torebki – możecie przeczytać w tym artykule.

Pozostałe rzeczy staramy się upchać do tylnych kieszonek. Dobrze, aby koszulka miała chociaż dwie (idealnie trzy) kieszonki z tyłu, plus dodatkową kieszonkę na zamek, gdzie można schować np. pieniądze, klucze – mamy wtedy pewność, że nic nam nie wypadnie w trakcie jazdy.

Do kieszonek zazwyczaj chowam jeszcze cienką wiatrówkę, telefon komórkowy z podłączonymi słuchawkami (nie wyobrażam sobie samotnej jazdy bez muzyki w uszach), pompkę, a także coś do przegryzienia (zazwyczaj jest to jeden, dwa batoniki zbożowe lub banan, ewentualnie jakiś żel). Zawsze mam też ze sobą pomadkę ochronną do ust oraz paczkę chusteczek, bo często mam zakatarzony nos, a nie nauczyłam się niestety jeszcze smarkać „po męsku”;)

Napój izotoniczny lub wodę nalewam do bidonów. Na mostek zakładam Garmina do rejestrowania trasy, a czasem także nawigacji. Jeśli jadę wcześnie rano lub pod wieczór, to mocuję również na rowerze oświetlenie.

Gdy pogoda jest niepewna, zanosi się na deszcz lub są duże wahania temperatury w ciągu dnia – wówczas często zabieram ze sobą mały, 3-litrowy plecak Camelbak, do którego wkładam lekką kurtkę przeciwdeszczową typu Gore-tex, oraz dodatkową warstwę ubrań np. bluzę lub buff. Na ogół jednak staram się tak pakować, aby plecak nie był mi potrzebny (zwłaszcza na rowerze szosowym jest to średnio wygodne).

Wiatrówka Ultralight 500 B'TWIN

Dłuższe wypady

Długie wycieczki rowerowe, które często są całodniowe – wymagają lepszego planowania. W trakcie dnia pogoda znacznie się zmienia. Trzeba więc zabrać ze sobą dodatkową odzież. Potrzebne jest także oświetlenie oraz dodatkowe źródła energii typu powerbank, aby podładować telefon lub Garmina w trakcie jazdy. Dla mnie dłuższe wypady to takie powyżej przynajmniej 150 km. Kiedy planuję trasy ponad 200-kilometrowe zabieram już ze sobą obowiązkowo mały plecak, o którym pisałam we wcześniejszym paragrafie.

Dobrym rozwiązaniem są również torby podsiodłowe. Niektóre mają dużą pojemność i są bardzo wygodne, szczególnie na rowerze szosowym, bo nie musimy wieźć wówczas nic na plecach. Mamy wtedy także dodatkowe miejsce w tylnych kieszonkach od koszulki na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy, które będziemy mieć od razu pod ręką.

Oprócz narzędzi i dętki w torebce podsiodłowej podczas długich wypadów pakuję do plecaka następujące rzeczy:

  • Jedzenie – przed długimi trasami jem obfity posiłek np. makaron, a ze sobą zabieram również sporo jedzenia (batoniki, muffinki, banany). Warto spakować produkty, które nie psują się szybko i jsą lekkostrawne. Pamiętajmy, żeby nie jeść tylko słodyczy podczas długich tras. Słodki iztonik plus słodkie produkty mogą nas w końcu zmulić, zwłaszcza jeśli jest gorąco. W trakcie takich długich wypadów zatrzymuję się więc też czasem na jakiś obiad. Dobrym patentem jest także zabranie ze sobą posiłku do woreczka strunowego razem z plastikowym widelcem.
  • Ubrania – ze względu na duże różnice temperatur i zmienne warunki (zwłaszcza jeśli zamierzam jechać przez całą niemal dobę) trzeba zabrać ze sobą kilka warstw odzieży. Na takie długie wypady zawsze zabieram ze sobą kurtkę przeciwdeszczową Gore-tex i wiatrówkę, a także buff’a, nogawki i bluzę.
  • Powerbank – baterii w Garminie (bez nawigacji) wystarcza mi na ok. 12 godzin, więc potrzebuję dodatkowego źródła zasilania. Podczas dłuższych wypadów zazwyczaj ustawia w telefonie tryb samolotowy, aby nie zużywać niepotrzebnie baterii.
  • Krem na otarcia- otarcia na tyłku potrafią skutecznie popsuć przyjemność z całego wypadu, dlatego jeśli mamy z tym problem- warto zabrać ze sobą krem do małego pojemniczka.
  • Aparat – z długich wypadów zazwyczaj przywożę sporo zdjęć, dlatego zabieram ze sobą aparat, gdyż zdjęcia robione telefonem nie są aż tak dobrej jakości.
  • Telefon, pieniądze, klucze.
  • Narzędzie do nawigacji i nagrywania na trasie(u mnie Garmin Touring).

Jeśli jadę na miejsce docelowe autem, skąd zamierzam zrobić dłuższą trasę – to do samochodu pakuję zawsze ubrania na zmianę, aby się przebrać po skończonej jeździe. Zawsze zabieram też ze sobą chusteczki nawilżające, żeby się trochę odświeżyć i oczyścić zabrudzoną skórę.

Spodenki Endura Wms Xtract Short

Kilkudniowe wypady

Długie wypady mają swoją specyfikę i wymagają wcześniejszego przygotowania, zwłaszcza jeśli planujemy również noclegi na dziko. Musimy wówczas być samowystarczalni i zabrać ze sobą dość duży bagaż. Podróżowałam kiedyś z sakwami, jednak od dawna jestem już zwolenniczką rowerowych wypadów w formie bikepackingu. Dzięki minimalistycznemu bagażowi jesteśmy w stanie poruszać się bowiem o wiele szybciej, lżej (zwłaszcza w terenie), mamy większą swobodę i frajdę z jazdy. O wyposażeniu na wyprawy tego typu możecie przeczytać w moim artykule o Bikepackingu w Alpach. Spisałam tam dokładnie zawartość mojego bagażu podczas ponad miesięcznej wyprawy.

DSC03528

Bez względu na to, czy udajemy się na krótki bądź dłuższy rowerowy wypad- zawsze warto być odpowiednio przygotowanym i zabrać ze sobą, to co uważamy za naprawdę konieczne. Czasami nasze wyposażenie musimy zmodyfikować, w zależności od naszych planów i trasy, którą zamierzamy przejechać i pakujemy wtedy więcej rzeczy, np. jadąc z dzieckiem na wycieczkę albo zatrzymując się po drodze na kąpiel w jeziorze. Na ogół jednak wypracowana przez nas lista rzeczy do zabrania jest stała. Powyżej opisałam, to co ja zazwyczaj zabieram ze sobą na różnego rodzaju wypady. A jak to wygląda u was?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *